poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Stambulska Piąta Aleja

[ze specjalną dedykacją dla mieszkanki okolicy, Olabilir Fajter]

Jeśli kusi nas blichtr azjatyckiej strony miasta, nasza noga (najlepiej zgrabna, opalona, odziana w szpilkę Louboutin'a) musi stanąć na równym i szerokim chodniku Alei Bagdadzkiej.

Bağdat Caddesi ciągnie się wzdłuż wybrzeża Morza Marmara. Z przystani promów Bostancı mamy stąd zaledwie rzut beretem na Wyspy Książęce.
Na odcinku między Suadiye a Caddebostan znajdziemy najwięcej markowych sklepów, najlepszych knajp oraz najbardziej zdeterminowanych lansiarzy w najlepszych samochodach.




Lans po azjatyckiej stronie miasta

O ile mieszkańcy Cihangir są złośliwie nazywani samozwańczą stambulską pseudoartystyczną bohemą, o tyle rezydenci okolic Bağdat Caddesi spotykają się czasem z opinią nowobogackich pozerów…
Trudno się zresztą dziwić. Zatrzęsienie markowych sklepów, świetnych restauracji. Drogie samochody i nieustający korek, który (szczególnie w weekendy) świadczy o tym, że każdy chciałby tu zamieszkać.
Aleja przeżywa istne oblężenie w soboty oraz niedzielne popołudnia. Przypomina wówczas wielki miejski wybieg dla modeli i modelek. Każdy chce się tu pokazać, pooglądać i pooceniać sobie innych. Pręży muskuły, wypina pierś, odgarnia zalotnie włosy, stawia pewnie krok. Ogląda za najatrakcyjniejszymi okazami, które ściągnęły na tych parę godzin z czterech stron miasta.

Pamiętam artykuł na temat młodzieży z różnych dzielnic Stambułu, który ukazał się w dzienniku Hürriyet. Młodzi Turcy z Bağdat Caddesi wyznali w nim, że z łatwością rozpoznają, kto na Alei mieszka, a kto jest tu tylko "pretendującym przejezdnym"...


Na Bağdat Caddesi odbywa się doroczna parada z okazji obchodów założenia Republiki.
Aleja świętuje też hucznie każdy zwycięski mecz drużyny Fenerbahçe, której stadion znajduje się nieopodal.
[jak huczne jest to świętowanie, widać na załączonym obrazku]


Jeśli natomiast mamy duszę buntownika i motoryzacyjnego świra, możemy wybrać się na imprezy nielegalne, rozgramiane przez policję. Na Bağdat Caddesi mają bowiem miejsce... nocne wyścigi samochodowe.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Och, jaki zaszczyt :) Czekam niecierpliwie na wspolny lans! İ wiecej zdjec!
olabilir

Anonimowy pisze...

Cudowny wpis. Wznosimy szklaneczke za Twoje zdrowie z Olabilir i z Kasia!!! Aga

mor cadı pisze...

do wspólnego lansu w takim razie, po obu stronach Bosforu;)