wtorek, 3 maja 2011

Na ulice!

Święto pracy ma się w Turcji nad wyraz dobrze. W niedzielę setki tysięcy Turków uczestniczyło w pokojowej demonstracji na placu Taksim. Nie zawsze było jednak tak przyjemnie…

Pierwszomajowe demonstracje na Taksimie były w Republice zabronione od kiedy w roku 1977 miały miejsce krwawe starcia uczestników pochodu z policją.
Dokładnie 34 lata temu zginęło w nich 34 demonstrantów. „Dozwolone” manifestacje odbywały się ostatnio po azjatyckiej stronie miasta, na Kadıköy, pod czujnym okiem tłumnie zgromadzonych stróżów prawa.
Na placu Taksim, pod pomnikiem Republiki, wieńce składały tylko wyznaczone, zaakceptowane przez władze grupy. Przez lata demonstranci próbowali bezskutecznie „zdobyć” plac – dochodziło zawsze do zamieszek, manifestantów witano gazem i armatkami wodnymi, a policjantów obrzucano tym, co w rękę wpadnie… Dopiero cztery lata temu, w trzydziestą rocznicę krwawych starć, lud wreszcie plac zdobył. A jakim kosztem… widać na załączonych obrazkach (relacja TUTAJ):






Od dwóch lat Taksim jest miejscem pokojowych demonstracji – 1 maja został ogłoszony oficjalnym świętem, plac udostępniono wszystkim tym, którzy mają ochotę tego dnia się na nim znaleźć. W tym roku była więc (jak pisze turecka prasa) lewica, prawica, fani wrogich drużyn piłkarskich, przedstawiciele organizacji LGBT, a nawet maszerująca w czerwonej chuście i z czerwonym goździkiem kandydatka islamskiej Partii Głosu Ludu…
Koniec z pałowaniem i armatkami. Niech żyje pokój, niech żyje pierwszy maja!


Manifestacje, marsze, pochody…

Mój podziw dla machiny organizacyjnej tureckich manifestacji nie słabnie – odnoszę wrażenie, że w przypadku niektórych demonstracji liczba funkcjonariuszy przewyższa wręcz liczbę uczestników...



Manifestacja przeciw energii nuklearnej, kwiecień 2007, Stambuł, Kadıköy



... przeciwko wojnie w Iraku, marzec 2006, Ankara



15 maja 2007, międzynarodowy dzień więźniów sumienia, Stambuł, Harbiye



Na koniec - pokojowa demonstracja feministek, przeciwko przemocy wobec kobiet, maj 2007, Stambuł, park Maçka

3 komentarze:

Urban Warrior pisze...

Odnalazlam Cie dzieki blogowi Hexx - i jestem zachwycona! Ide czytac Twoje wpisy, niesamowicie sie ciesze, ze tu trafilam! :*
Urban

Anonimowy pisze...

stark contrast is just eye-blinding compared to pther islamic lands..

Anonimowy pisze...

really wanted to share this

http://newleftreview.org/?getpdf=NLR28302;pdflang=pl