niedziela, 25 stycznia 2009

Kuzguncuk

Co? Kuzguncuk
Gdzie? Między Üsküdar a Beylerbeyi
Po co? Niesamowite, zabytkowe drewniane domy (wiele odrestaurowanych!), dwie synagogi, dwa kościoły: Ormiański (tuż obok meczetu) i Grekokatolicki, oraz cmentarz żydowski
Jak się tam dostać? Najłatwiej dolmuszem z azjatyckiego Üsküdar w kierunku Beylerbeyi i Çengelköy (z Europy: najpierw promem z Beşiktaş, Kabataş lub Karaköy do Üsküdar)


Koniec z opowieściami o pracy i fotkami z biura!
Oto uczta dla oczu. Dwadzieścia zdjęć z urokliwego Kuzguncuk, dawnego miejsca zamieszkania mniejszości żydowskiej po azjatyckiej stronie Stambułu (w Europie Żydzi zamieszkiwali głównie Balat, stanowiący część tzw. Złotego Rogu).

W tej malowniczej okolicy nakręcono wiele tureckich seriali (niektóre uliczki noszą nawet ich nazwy!). Dziś natknęłam się tylko na interesującą sesję fotograficzną - Turczynka z kotem i mnóstwo panów pstrykających im fotki.


Muszę przyznać, że dawno już żadne miejsce w Stambule nie zrobiło na mnie takiego wrażenia. Ci nieliczni, którzy znają moją słabość do stylu ŚWIDERMAJER, zrozumieją to od razu, patrząc na zdjęcia domków poniżej. Mimo, że porównywanie obu stylów to pewnie olbrzmie architektoniczne faux pas, upieram się, że pewne podobieństwo jest.
Niestety, drewniana architektura otwocka niszczeje, domy w Kuzguncuk są natomiast coraz częściej restaurowane. Cieszy to tymbardziej, że Turcy o zabytki raczej nie dbają. Niszczejące budynki Beyoğlu to niesamowicie smutny i szokujący dla turystów widok. Rola Stolicy Kultury 2010 wymaga jednak od Stambułu pewnego "odświeżenia" wizerunku, dlatego nawet okolice placu Taksim szykują się do remontu generalnego.
Kuzguncuk renowacji chyba nie potrzebuje...


Migoczące w oddali światełko w tunelu to Bosfor


Ciekawy akcent (do którego nie udało się dostać - ZAMKNIĘTE)


Wąska, wybrukowana, kolorowa. Jedna z wielu.


W prawym dolnym rogu - szczęśliwa mieszkanka Kuzguncuk (z rozwianym tlenionym włosem) uśmiecha się do kamery


Kot spasiony na domowym żarciu (Ev Yemekleri)



***

A teraz uczta architektoniczna...

Apetyczny domek malinowy


Truskawkowy domek właściciela garbuska


Tęczowa mieszanka - posesja niewątpliwie ekstrawagancka kolorystycznie


Domek - landrynka


Szykowny balkonik. Miejsce idealne na mini-jadalnię


Trzy cukierki, a tuż obok - (jeszcze) obskurnie


Układanka


Ten miał ciekawe ornamenty


A ten ładnie ozdobiony balkonik


Żółty domek dla pesymistów


Jeden z faworytów


I zdecydowani ulubieńcy


Zajrzyjmy jeszcze komuś w okno


I wdepnijmy w gościnne progi


A tu mieszka pewnie jakaś lokalna osobliwość (szyldu nie było, więc to nie knajpa.. chyba, że lokal dla wybranych Kuzguncukowian)


ps. nie, nie przeprowadzam się. mimo wszystko daleko od "cywilizacji", a raczej Europy i korporacji. mała drewniana willa jako letnia działka byłaby jednak mile widziana, prawda? ;)

8 komentarzy:

4emkaa pisze...

No tym to mnie moja droga zastrzeliłaś. Dzielnica genialna w zabudowie. Bardzo przypomina mi SAN FRANCISCO, może właśnie dlatego, że tam też są podobne domki (no może troche większe) ale jednak ich zagęszczenie i te spadki na uliach dają wrażenie "sanfransiskowatowści".
Faktycznie cuda otwockiej architektury niszczeją strasznie. Nikt o nie nie dba i zapomniano o tym.
Notka extra :)

Magda and Cato pisze...

ja tam mysle, ze ten ostatni budynek to przedszkole:)
super dzielnica, cudowne zdjecia agato!
pozdrowienia rowniez z azjatyckiej strony...moze wreszcie jakies spotkanko?!
magda

gangrena pisze...

Dzięki za notkę, Aga-cuk. ;)

skylar pisze...

super. zobaczymy nastepnym razem :) scıskam wprost z ınternetowej kafejkı w opustoszalej Alanyı :) majac nadzıeje ze zdrowko juz lepsze

agrafka pisze...

Jak slicznie! Wiosna mnie tam zaprowadzisz! ;-)
Sen Twoj proroczym sie okazal,droga Agato.Na moim blogu pojawil sie nowy poscik.I moze nawet pojawi sie ich wiecej w przyszlosci...
Tesknie,
buziaki.

ENRIC pisze...

Merhaba !

Very beautiful your Photos and your blog !!
All these wooden houses, and the ruined relic wooden also in the streets of Fener, are coming to my mind all poetic words, all music and Livaneli's songs.... into the medley of prayers and in deep glance of cats... streets, houses full of beauty, time and the Bosphor reflecting the sky... What want more the people ?. I not most !! Tak, İstanbul tak uczta dla oczu !!

Çok güzel bir çalısma,
Teberik ederim !!!

Best regards ve görüşürüz

mor cadı pisze...

Aga-cuk;)
- dziękuje wszystkim za wpisy,
- cieszy się z reaktywacji bloga Z Motyką na Słońce (i gorąco go poleca!),
- and advices you to have a look at Enic's blog if you know any Spanish (unfortunately i don't)

herkese iyi aksamlar:)

ENRIC pisze...

Ah ! There're an authomatic translator into the blog. Is not perfect but can be util...
Also in polish !!! (I've got a poor confidence in this kind of translators but it help to you if you want truly understand some thing...dogru mu?). I'm thinking now...so beautiful İstanbul...Ah !!

Görüşürüz ve çok teşekkür ederim !!

P.S.I will follow your news ¡ inclusive in polish!!