czwartek, 18 września 2008

masmavi. a poza tym pytania, obrządki, obyczaje, w takim trochę bałaganie


Zdałam sobie sprawę z tego, że zawsze, ale to zawsze będę postrzegana w Turcji jako PRZYBYSZ. Dopiero co osiadły. Świeżo importowany. Po europejsku niewinny i po turecku nie uformowany.


Siedzę tu od miesięcy, a słyszę zwykle (i słyszeć będę po wieki) te same pytania (pisząc to zdałam sobie sprawę, że minęło już pół roku 2008... po czym - ups, uświadomiłam sobie, że zaraz październik, a Sylwester właściwie chwilę potem.. mój kalendarz jak zwykle zapełniony na pierwszych stronach, tylko na tyle starcza mi energii. choć muszę przyznać, że w tym roku dobrnęłam aż do marca włącznie).

To w zasadzie oczywiste, cudzoziemców wypytuje się o podobne rzeczy w podobny sposób wszędzie.


Ale dlaczego zawsze:

Czy byłam już w Antalyi? (zaczynam o wszystkich tureckich podróżach, zanudzając rozmówcę)
Czy lubię tureckie jedzenie? (tu też się nie ograniczam)
Czy mam tu znajomych (ku zdziwieniu wszystkich oznajmiam, że dużo jest w Stambule cudzoziemców - wcale nie wakacyjnych turystów; wiele osób - szczególnie "opiekuńczych mężczyzn" zakłada, że skoro jestem tu SAMA - bo przecież bez RODZINY czy choćby MĘŻA - muszę być okrrropnie samotna. okrrropnie się wtedy z nimi nie zgadzam).

Najczęściej okazuje się (i wcale się nie chwalę), że znam Stambuł lepiej niż większość poznanych Turków, nie wspominając o odwiedzonych przeze mnie tureckich miastach (dla sporego grona Turków symboliczną granicę stanowi środek kraju - chyba, że akurat pochodzą z regionów położonych jeszcze bardziej na wschód).

Pyta się mnie często
- o religię (tak, to jedno z pierwszych pytań z serii "opowiedz mi o Polsce"),
- o więzy rodzinne (czy jesteśmy uczuciowi jak Turcy, czy oziębli i oschli jak północ Europy - upraszczając)
- i... o polskie jedzenie (i znów wizja chleba z żółtym serem, muszę szybko zmienić temat...)

Ostatnio sporo także na temat stosunku Polaków do małżeństwa.
Koleżanka z pracy wychodzi wkrótce za mąż, więc szykuje się od miesięcy (rety, jak ona się szykuje...). I jakoś tak monotematycznie się w tej pracy zrobiło.
Kolega opowiadał z kolei, gdzie ma zamiar urządzić swoje wesele. Z tego, co się orientuję, nie ma w tej chwili kandydatki na żonę.
No nic.
Grunt to porządnie się wyszykować.


A za oknem leje i wieje. To chyba kara za moje przechwalanie się sandałkami.


ps. w weekend o pozwoleniu na pracę. no, wypadałoby w końcu coś sensownego napisać

7 komentarzy:

4emkaa pisze...

Ech nie chciałam wywołać wilka z lasu z tą pogodą :) Ja ma na igoogle ustawioną tylko Antalyę jeśli chodzi o pogodę a tam słońce i 31 stopni jak w mordę strzelił.
W Polsce może nie listopad przez 12miesięcy, ale polska złota jesien może się wcale nie pokazać. Do końca miesiąca będzie zimno takis ą prognozy...
Pytania ciekawe a i qrczaki u nas też ludzie o weselach gadają ... a jak ciągle sobie mogę tylko pomarzyć:(
wrednie pozdrawiam Solarska vel
4emkaa

Anonimowy pisze...

Czy w Polsce jest morze? jest? jeeest? niemożliwe...

dokus

Anonimowy pisze...

wybieram się dziś do berlina a z berlina do istanbulu. zasmuciłaś mnie strasznie tą informacją o okropnej pogodzie:/ czy tak ma pozostać? pozdrawiam

mor cadı pisze...

eee już jest ciepło
może nie upalnie, ale jak dla mnie polskie lato pełną parą;) przynajmniej nie będzie człowiek mdlał od upałów:)

taaak to z morzem to naprawdę dobre:))) zapomniałam!!!

'czy w Polsce mówicie po niemiecku?' - ale to tylko dwa razy taki hardcore. raz wersja z rosyjskim.

Anonimowy pisze...

Witamy w realiach ludzi zawieszonych w przestrzeni kosmicznej. Miejscowi ciagle Nas traktuja jak przybyszy a w Naszym kraju juz jestesmy jak uciekinierzy i kazda Nasz wizyta uswiadamia Nam ze jestesmy z innej bajki juz...

Pozdrowienia ze slonecznego Brisbane Agato. Twoj Tato przeslal mi ksiazke. gratuluje. moze ja powinnam napisac o pierwszym moich latach tutaj :-)
zycze sloneczka
kasia

mor cadı pisze...

witam nowego Przybysza;)

a dziękuję, bardzo mi miło.

ja o słonecznym Brisbane chętnie bym poczytała. piszesz może bloga?

pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

Halo Agatko, Prowadze bloga ale jako doczepke do strony o Australii.

www.australiana.pl

zapraszam i pozdrawiam.
Ja uwielbiam Turcje. Zaczelo sie od wykladow na studiach i tak mnie trzyma do dzis...

pozdrawiam
kasia