niedziela, 18 listopada 2007

Kadınlar



Kobieta z odciętą głową - Medusa (Yerebatan)


Krótka relacja z krótkiej akcji

Nie mogę się jednak powstrzymać – będzie parę weekendowych uwag.

W sobotnie popołudnie Amnesty promowała w Beşiktaş otwarcie domu dla kobiet, które spotykają się z przemocą domową. Rozdawanie ulotek + lusterek-puderniczek z zamieszczonymi w środku informacjami kontaktowymi organizacji pomocowych (na marginesie – pomysł z lusterkiem uważam za genialny).

Akcja miała miejsce na cotygodniowym bazarku.

Z rzeczy oczywistych – panie wykazywały większe zainteresowanie, gdy próbowałam zachęcić je ja, a nie koledzy – byłam z trzyosobową grupą męską. Co prawda, po złapaniu kontaktu wzrokowego chłopcy musieli wykazać się refleksem i „przechwycić” daną kobietę, bo – nawet jeśli próbowałam co nieco przekazać – szło mi to marnie i średnio przekonująco jako yabancı. (choć jedna ze starszych pań ucieszyła się niebywale, że „cudzoziemka przyjeżdża specjalnie do Turcji, żeby promować tak ważne sprawy – tureckie dziewczęta się przecież tym zupełnie nie interesują”; próbowaliśmy ratować honor tureckich dziewcząt, przekonując panią, że na dole stoi kilka naszych koleżanek, bynajmniej nie importowanych).

Wiele kobiet przez nas nękanych pytało oczywiście, ZA ILE – miejsce w końcu zobowiązuje (same specjalne promocje i wyprzedaże – kolejni sprzedawcy próbują coś wcisnąć – tym razem tandetne lusterka…).

Z rzeczy może mniej oczywistych – chyba wszystkie kobiety W PARACH uciekały wzrokiem. Partnerzy tych, które zaczynały oglądać ulotkę i zadawać pytania, wydawali się wybitnie zirytowani („nie dość, że mnie ciągną na zakupy, których nie chcę robić, to jeszcze się muszę nasłuchać, jacy to mężczyźni są źli” – coś w tym klimacie). Ochroniarz próbował nas przekonać, że to mężczyźni są ofiarami przemocy ze strony kobiet. Sprzedawca torebek przeganiał, bo odciągaliśmy uwagę klientek.

A z rzeczy zaskakujących – im kobieta starsza, tym zainteresowanie większe. Częściej zatrzymywały się kobiety w chustach. Młode, odstawione blondyny ze świeżo uprasowanymi u fryzjera włosami – zero zainteresowania (ufff ya…!)

Poza tym poznałam niemiecką dziennikarkę – lat 26, absolwentka socjologii, przyjechała pół roku temu do Turcji i zamierza zostać tu na dłużej.

Czego to się ludziom zachciewa...

Brak komentarzy: