środa, 20 czerwca 2007

Pardon me

Szanuj Zieleń
Dlatego lubię tureckie księgarnie


Fani Fenerbahce. Hurrra...! (dla niewtajemniczonych: tegoroczny mistrz Turcji. W piłce nożnej, znaczy się)


Nic nie widać, ale to dolmusz od środka




Brama pałacu Dolmabahce. Nuda



Turyści robiący zdjęcia nudnej bramie pałacu Dolmabahce (stali grzecznie w rządku, ale się zaczęli ruszać, jak ich przyłapałam, no)

Jest późno. Tak, wiem. Jest za późno. Na nowy wpis późno jest. Tak. Nikt tu już nie zagląda. Straciłam wiernych fanów. Cóż. Zasłużyłam sobie.

Od poniedziałku zabieram się od nowa do pisania. Teraz jestem TU i na nic nie mam czasu. Nawet na pisanie tego, co teraz piszę.

Powyżej mieszanina zdjęć, które lubię, a które niekoniecznie są „dobre” (tak, jakby któreś z wcześniejszych były…)

Z wieści bieżących w skrócie wielkim (i w liczbach):
- dzieci olałam. Lubię, ale 6 razy w tygodniu po 8 godzin sprawiłoby , że szybko bym przestała;
- nie tracę nadziei w sprawie 4 potencjalnych propozycji pracy, które odpowiadają mi bardzo (ale to bardzo);
- 24-go kolejny lot. I ta myśl mnie cieszy:)

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

no ja czytam, bo lubię. a na dodatek jestem szpiegiem z krainy deszczowców. więc muszę czytać bo mi poczucie obowiązku nakazuje. bo muszę wiedzieć co słychać. co słychać?
do

makatka pisze...

och, cóż za dramat. jak widać, jacyś czytelnicy jeszcze się ostali, więc nie jest tak źle... ;)

ściskam,
m.

Rodrigo pisze...

Oi, achei teu blog pelo google tá bem interessante gostei desse post. Quando der dá uma passada pelo meu blog, é sobre camisetas personalizadas, mostra passo a passo como criar uma camiseta personalizada bem maneira. Até mais.

noirperle pisze...

ja też tu zaglądam. i pewnie dalej będę... :)