czwartek, 28 czerwca 2007

Domu poszukuję


Ceny mieszkań po stronie azjatyckiej są niższe od cen mieszkań po stronie europejskiej.

Ceny mieszkań małych są niższe od cen mieszkań dużych.
Ceny mieszkań starych... etc.

A jednak…

Mimo wczorajszych ośmiu godzin poszukiwań nie udało mi się znaleźć niczego poniżej 750 lira (plus minus 1700 złotych). Najmniejsze mieszkania do wynajęcia mają około 80m kw. (2+1 – dwa pokoje plus salon, no niech mnie coś trafi, na co mi dwa pokoje i do tego jeszcze salon?! Chyba studentom będę wynajmować... Się jeszcze dorobię)

Znalazło się coś i za 500. Też 2+1 (niech już będzie…), po przeciwnej stronie autostrady (już nie Acibadem). Świeżo wyremontowane. Plus (niestety) depozyt i opłata dla agencji nieruchomości. Mafia. Śmiesznym zbiegiem okoliczności okazało się, że w tym samym budynku za jedyne 300 lira wynajmuje pokój znajoma Hakana. Mieszkanie bez remontu (stąd aż 200 lira mniej? dobre...) Nie poinformowała jeszcze właściciela o przeprowadzce… pod koniec tego miesiąca, więc nowi lokatorzy-kontynuatorzy byliby jej na rękę (rodzina z północnego wschodu Turcji wzywa… studia się skończyły, czas opuścić rozpustny Stambuł… nie drwię, słyszałam tylko, że dziewczyna załamana i wracać wcale nie chce. A musi. Życie… Powiedzmy)
Dodam, że nie szukam w Avcilar ani Esenyurt ani dalej (ani 'ciekawiej'...)
Poza tym tak sobie naiwnie pomyślałam, że można spróbować przez agencje.
Ale już tak sobie nigdy naiwnie nie pomyślę.
Przyznaję, tym razem przeprowadzka nie pójdzie gładko jak zazwyczaj.
Przyznaję, trochę się ze mnie zrobiła zbyt wielka optymistka.
Ale już mi przeszło.
ZABITA NEW DUPLEX
Z ciekawostek: w poszukiwaniu mieszkania postanowiła pomóc mi cywilna policja (o uroczo brzmiącej nazwie - ZABITA) Śledził nas właściciel sklepiku, w którym kupowałam którąś z kolei butelkę wody (bo co się robi w najgorętszy dzień ostatnich tygodni, dzień, w którym osoby chore na serce oraz kobiety w ciąży, pracujące na państwowych posadach, dostały wolne? po nasłonecznionych ulicach się chodzi, między 9 a 17, kiedy najmocniej grzeje. a co!) Właściciel sklepiku okazał się również właścicielem mieszkania do wynajęcia, które za wszelką cenę, acz taktownie, chciał mi wcisnąć. A potem śledził (no poważnie), śledził, a jak wyśledził, zwołał chłopaków z ZABITA. Podjechali wozem, wyskoczył jeden i krzyczy (tośmy się nieco przejęli w pierwszej chwili...), że DUPLEX ma, DUPLEX, za jedyne 800 lira plus depozyt, żadna tam agencja, co zdziera, nieużywany DUPLEX normalnie (DUPLEX, czyli dwupoziomowe mieszkanie, chyba nawet nie wiedziałam).
Wyglądam chyba na zamożną cudzoziemkę. Nawet w taki upał dobrze mi z oczu patrzy. Miło.

Brak komentarzy: