środa, 16 maja 2007

Sprostowanie (...i zdjec pare...)

Taka chce lodke......
...... i takie spacery (codziennie)......

......a z takim widokiem i w takim otoczeniu chce domek
Zdjec pare: spacer po Uskudar kilka weekendow temu.
Sprostowanie:
Moi Drodzy Zaniepokojeni Znajomi !
Nie oszlalam jeszcze ze smutku, ze za kilka dni moj fascynujacy zywot przemieni sie w kierat (choc dni, przyznaje, odliczam...) - a konkretniej - telenowel nie ogladam (choc moze powinnam zaczac, w pizamce, z winem i lodami...) Chocby dlatego, ze nie mam telewizora.
Oswiadczam pod przysiega, ze jedyna stycznosc z tureckimi serialami mialam w lutym tego roku, gdy spedzalam wieczory (a raczej 20 minut dziennie z cayem) w towarzystwie sasiadow w GaziOsmanPasa. Mialam wtedy przyjemnosc obejrzec fragmenty moze 3 seriali (w tym jednego dwukrotnie) i szczegolowo wypytac gospodynie domowa (i jej bezrobotna - jeszcze wowczas - corke) o fabuly tych kilku tasiemcow. Natchnelo mnie, zeby ponownie poruszyc temat telenowel, gdy kilka dni temu zobaczylam wspomniany wczesniej turecko-grecki hardcore, ktory zrobil na mnie niesamowite wrazenie. Jak najszybciej wyszperalam go w internecie i zrobilam ogolny serialowy research (tak, tak, od internetu za to jestem nieuleczalnie uzalezniona, ale o tym chyba wspominac tu nie musze...)
Co poza tym? Poza tym jeden wielki bol glowy, dlatego wole pisac teraz o serialach, zamiast o sobie.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

????