piątek, 27 kwietnia 2007

www.mulksuzler.net
























Dzis w nocy wielkie wydarzenie. Polska audycja muzyczna w tureckiej radiostacji internetowej. 22 czasu tureckiego. Radio dla znajomych i znajomych znajomych.


Wczoraj w nocy wielkie wydarzenie. Kolejna wrozka. Tym razem spotkanie w stylu prywatny-sabat-czarownic. Karty i turecka kawa. A dla dodania otuchy kirmizi sarap, czyli czerwone wino.


(......nie bede rozpisywac sie na temat przepowiedni, spisalam wszystko w punktach na kartce. Podziele sie tylko wiadomoscia, ze podobno nie mam wyboru - zostane w Stambule. No trudno. Jak mus to mus. Na wstepie uslyszalam bowiem, ze "w ciagu ostatnich dni jestem strasznie zestresowana z powodu zmiany pracy i ewentualnego miejsca zamieszkania, ale... mam sie juz nie stresowac, bo znajde nowe zatrudnienie, a moje wszystkie dotychczasowe decyzje, ktore mogly wydawac sie szalone, okaza sie sluszne - bo jestem konsekwentna i daze to tego, na czym mi zalezy. Ach te tureckie wrozki, potrafia poprawic humor)


(na zdjeciu kolejna kryptoreklama: jedno z moich ulubionych miejsc, na Atif Yilmaz Sokak przy Istiklalu; muzyke puszcza ten sam chlopiec, ktory jest wspolzalozycielem mulksuzler radia)


(zjadlam wlasnie opakowanie zelek firmy Kent - ludzaco podobne do Haribo - i Coco Star firmy Ulker - ludzaco przypominajace Bounty - i mi slabo)

(tyle na dzis kryptoreklamy)

Brak komentarzy: