środa, 28 marca 2007

Ujec kilka...


... dla spragnionych wrazen wzrokowych...



(nieco obrzydliwych)

Moj i kolezanki lunch na uniwersytecie Bahcesehir (jak stwierdzila Sevil - odzwierciedlajacy stan naszej psychiki)





(juz nie-obrzydliwych)
Bea w Kaffehaus z kotem zadomowionym (wlasciciel po chwili kota przegonil, bo "drapie")
(a potem bardzo sie z nami integrowal - wlasciciel)



(i cudownych)
Baba Zula w Babylon
CU DO WNA kobieta



Pan-W-Smiesznej-Czapce




Media interns




1 komentarz:

Anonimowy pisze...

tak tak tak!!!!!!!!!!
spragniona wrazen wzrokowych otrzymalam pozywke! to jest to!