wtorek, 6 marca 2007

Trudna aklimatyzacja




Pogoda piekna. Slonce swieci. Jutro koncert. Pojutrze koncert.

Teraz moge swoim starym zwyczajem troche ponarzekac...


Sekratarka z TÖMER'a kazala mi zdawac jutro egzamin, zamiast zapisac mnie od razu na 4-ty poziom. No bo moge sie dostac na nizszy albo wyzszy... Nie przekonalo jej, ze na nizszy sie nie zapisze (zdalam rok temu egzamin i nie mam ochoty za 340 dolarow powtarzac tych samych stron z podrecznika), a na wyzszy tez nie powinnam (bo tak jakby ominie mnie nowa gramatyka... czego tez wololabym uniknac...). Nie wierze zreszta, ze tak swietnie sobie poradze na egzaminie (juz Blondyna sie postara... stwierdzila przeciez, ze przez rok na pewno "wiele zapomnialam"). Moja Niemka ostrzegala mnie dzis, ze to straszna krowa (cytuje) i przez nia zrezygnowala z kursu (wybrala Dilmer'a).

(......w kafejce leci wlasnie "Zombie" w wersji disco......)

Kristi w Turcji nie wczesniej niz 28 maja. Miniemy sie...
Giulia planuje za to dwa tygodnie w maju. To ja juz sobie zrobie wolne, po tych wszystkich traumach bede zaslugiwac na krotkie wakacje.

Poniedzialek mnie wykonczyl. 6 godzin w autobusie, 3 w Ankarze, a potem z powrotem do Stambulu... Nie bede komentowac, jak "wartosciowe" bylo to spotkanie.

A dzis odwiedzil nas jakis smieszny japonski dziennikarz. Podobno przez godzine zadawal te same trzy pytania i nie rozumial odpowiedzi (wersja kolegi, ktory mu tych odpowiedzi udzielal).


Z tej radosci, ze wrocilam do Pieknego Stambulu, kupilam dwie plyty Cema Adriana. Mam nadzieje, ze mnie chlopak nie rozczaruje.


Jutro jakis koncert w Mojo, a w czwartek Incubus.


Udaje sie do nowego mieszkania (Çapa) zeby powtorzyc troche gramatyki (pokaze Blondynie...!) a potem ewentualnie sie przespac.



Zdjecie - mauzoleum Atatürka w Ankarze.

4 komentarze:

ATG pisze...

Ech, te blondyny ;-) Mam nadzieje, ze wszystko ulozy sie pomyslnie. Na Ukrainie piekna pogoda. Moja Niemka jutro w tajemnicy przenosi sie do Odessy ;-) Jak jest "greetings" po turecku? Pozdrawliaju!

çok mutlu agatka pisze...

no ja znam wlasnie tylko selamlar, a bardziej oficjalnie to nie wiem :( (a juz sie cieszylam, ze mi egzamin dobrze poszedl... ;)

Anonimowy pisze...

Zaproszenie do Ankary???? Czyzby to bylo to co mysle...??????? No to sie w glowie nie miesci!!!

A Margot juz oficjalnie jest studentka Savannah College of Art and Design. 26 marca pierwsze zajecia...hurrra hurra hurra!!!!! Nie wiem jeszcze jakie, ale co tam!

Mialam wygrac w totka 370 milionow dolarow, ale jakies dwa ciupasy zgarnely moja kase... jakie to niesprawiedliwe grrrrrrr

çok mutlu agatka pisze...

bravissimo...!

26 marzec piekna data
ciesze sie bardzo:-)))

tak, to to, co myslisz...

no i ambasadzie nie odpisuje od 2 tygodni... Margot, napisz, co o tym myslisz...

idziemy po pracy z dziewczynami do wrozki, ale Tobie jako Witch ufam najbardziej:)