piątek, 23 marca 2007

Baba Zula i japonska kaczka























Angielka przeczytala mi wlasnie maila od przyjaciolki...


Nie ma dzis atmosfery do pracy.

Kolezanka Bea byla wczoraj na pogrzebie dziadka swojego chlopaka. Rodzice chlopca sa rozwiedzeni. Ojciec przyprowadzil na pogrzeb swoja ostatnia eks dziewczyne-Greczynke i obecna dziewczyne-Chinke. Obie mlode-piekne-seksowne (jak to bywa). Eks zona, matka chlopaka kolezanki, przyniosla na pogrzeb... wielka grillowana kaczke. Atmosfera raczej weird, pani od kaczki zapytala, czy przyrzadzaja w ten sposob drob takze w Chinach, Chinka zdegustowana odparla, ze "tak to na pewno nie" wykrzywiajac sie zniesmaczona, byly maz przytaknal mowiac, ze, faktycznie, u nich w Japonii tak sie drobiu nie przyrzadza, Chinka zdrowo wsciekla podkreslila, ze Japonka nie jest bynajmniej, na co pan - bynajmniej nie skruszony - odparl, ze jak dla niego to nie ma zadnej roznicy ("i tak wygladacie wszyscy tak samo").



Koncert Baba Zula BO-SKI.


Psychodeliczna baglama. Chyba wszyscy kojarzycie z Crossing the Bridge, taki pan w smiesznej czapce.


Do tego tancerki (taniec brzucha i inne ekscesy... zakochalam sie w trzech paniach jednoczesnie, co chwile zmieniala sie moja faworytka, stanelo chyba na ostatniej, ktora podczas jednego z utworow udawala ptaka, GE-NIA-LNA).


Plus FAN-TA-STY-CZNE obrazki rzucane na sciane, ciekawe symbole.


Mam ochote wybrac sie jeszcze raz, juz podczas bardziej zaawansowanej wiosny (doszly mnie sluchy, ze w Babylon to oni raz na miesiac koncertuja...), choc martwi mnie nieco wizja koncertow podczas bardziej zaawansowanej wiosny. Mam na mysli turystow. Bardziej zaawansowana wiosna jest i tak mniej przerazajaca niz zaawansowane lato, kiedy Istiklalem nie da sie isc... (z tego, co pamietam z zeszlego roku, podczas mojego krotkiego spaceru od Taksimu w dol, dnia 14 czerwca roku 2006. Sroda to byla).

2 komentarze:

ATG pisze...

Nie kojarzę pana w czapce, ale opisy "życia kulturalnego" w Stambule brzmią fantastycznie!

çok mutlu agatka pisze...

no wiem, o kaczce bylo niepotrzebnie;-)

coraz dziwniejsze rzeczy mi sie przytrafiaja, coraz dziwniejsze historie slysze, coraz dziwniejszych ludzi spotykam, czas z tym skonczyc ;-)