środa, 7 marca 2007

Architekcie - kolay gelsin !!!

To znaczy, ze trzymam kciuki i zycze, zeby wszystko gladko poszlo (a takie tureckie zaklecie na pewno pomoze...). Wypije jutro za Twe zdrowie z kolegami z pracy nasza polska Zubrowke...

A wracajac do tematow naukowych...


Blondyna nie taka zla... Musiala dopelnic formalnosci. No coz, taka praca... Bronie jej teraz, bo pogratulowala mi wyniku testu. Bede na tym poziomie, na ktorym chcialam sie znalezc.

W TÖMER'ku zaczne jednak dopiero od kwietnia, a kurs tylko miesieczny, bo... 20 godzin w tygodniu (kierowana intuicja i przeczytawszy rady specjalisty postanowilam zafundowac sobie lingwistyczny hardcore).

Nie ide na koncert z Niemka. Turczynka przenosi sie dzis do niej na troche (klopoty ze wspollokatorka... i mieszkaniem ogolnie...). A ja mam chyba mega goraczke (ale staram sie o tym nie myslec... moze przejdzie). Moj pokoj jest NIEOGRZEWANY. Mam mala farelke, ktora moze byc wlaczona pod warunkiem, ze:
- nikt nie robi w tym samym czasie herbaty;
- nikt sie w tym samym czasie nie prysznicuje;
- pewnie jeszcze kika innych kombinacji, ktorych nie mialam dotad okazji przetestowac (jako ze to dopiero moj drugi dzien w nowym mieszkaniu...).

Jesli powyzsze warunki nie sa spelnione:
KORKI WYSIADAJA

Co prawda wysiadly tez w nocy, gdy probowalam ogrzac troche mieszkanie przed udaniem sie na krotki spoczynek (farelka nie moze chodzic w nocy, wiec budze sie 2-3 razy z zimna... wczesniej zazwyczaj sni mi sie, ze jestem w gorach i jezdze na nartach). A nocy nikt raczej nie robi sobie juz herbaty.

Gdy pisze NIKT albo KTOS w tym wypadku, mam na mysli nie tylko moja wspollokatorke, ale rowniez jej chlopaka, ktory "bedzie CZASEM u nas nocowal". Z tego, co sie orientuje, nocowal juz dwie noce na dwie, ktore spedzilam w nowym mieszkaniu. Pierwszy raz nie bylo nam dane sie spotkac (juz spali), ale wczoraj... Uwaga... Uwaga...

Szperalam kluczem w zamku, a tu nagle drzwi otwiera mi polnagi mezczyzna (chlopak współlokatorki we wlasnej osobie). Myslalam nawet przez chwile, ze pomylilam mieszkania (zdziwil sie na moj widok) i chcialam czmyhac, ale po chwili wpuscil mnie chlopak do srodka. Zrobilam herbatke (mietowo-cytrynowa) i grzecznie zanioslam mu do pokoju, udajac sie z wlasnym kubkiem do swojej sypialni.

Po ktoryms zaproszeniu do salonu (tam spi teraz kolezanka po oddaniu mi swojego pokoju) uleglam i udalam sie z ksiazka do tureckiego (i herbatka) na konsultacje lingwistyczne (nieopatrznie zdradzilam, ze mam jutro egzamin).

Wspollokatorka wparowala do pokoju widzac jak ? (nie zapamietalam imienia chlopca) uczy mnie czytanki w bokserkach w rozkopanym lozku (ja siedzialam w fotelu obok).



Odkrylam dzis z Angielka swietny sklep z dziwnymi ciuchami. Ceny na szczescie niezbyt dziwne, ale kreacje sprawiaja wrazenie troche przykurzonych. Wybiore sie kiedys, odkurze cos i kupie.

Ide do domu (naszego otwartego, przyjaznego, goscinnego domu) lyknac aspirynke.


(zdjecie z www.eximo.nl/content/incentive.asp widoki rozowo-pocztowkowe)

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet :)))))))))

a Margot to tu nawet zlamanego kwiatka nie dostanie w tym strasznym kraju :(((((((((

Mam nadzieje ze aspirynka pomoze i ze chlopiec nie bedzie napastliwy

çok mutlu agatka pisze...

wlasnie, Margot zniknela na wieki cale...

spoznione zyczenia Tobie tez...

ja sobie sama kupie kwiatki :-P najlepiej kaktusa

poziom agresji wzrasta od poniedzialku... poszukam chyba nowego zajecia

farelka chodzi teraz w nocy, aspirynka juz zbedna

Anonimowy pisze...

4 jak ta lala:) lala doslownie i w przenośni...tzn, może nie lala-statuetka lepiej brzmi, a mowa o moim przystojniaku z kalką pod pachą. Mam nadzieję, że magister będzie równie dobrze ubrany, choć ten blondas z balejażem wolalby Barbie zamiast drugiego Kena... abo Oscara! ;P

Anonimowy pisze...

ps jak Incubus? spiewalas z Brandonem Whish you were here? mam andzieje ze porobilas zdjecia jakies (choc pewnie nie mozna wnosic aparatow:/)

çok mutlu agatka pisze...

no, lala niezla, widzialam he he he
usmialam sie..........
moze do pary statuetke tureckiego zolnierza Ci kupie (choc zolnierz i architekt moga sie nie dogadac)

nie mam ani jednego zdjecia
spiewalam z Brandonem kilka refrenow kilku piosenek :-P

asbestos information pisze...

Hi