czwartek, 15 lutego 2007

Sny, zlodzieje i prawa czlowieka

Okradli mi sasiadow.


We wtorek, jakos zapomnialam sie pochwalic.

Tych z gory - wstretnych, halasliwych. Darli sie wczoraj strasznie, ale byl mecz Fenerbahçe, wiec jestem w stanie im wybaczyc... W dodatku po zlodziejskiej traumie... (choc pogardzamy Fenerbahçe... i mamy kibicowac Beşiktaş... albo Galatasaray... zapomnialam)

Troche o snach.
Jakis tydzien temu snily mi sie sredniowieczne mury, pomyje i szczury. Rano, w drodze do pracy, spotkalam jednego (szczura) - przebiegl mi pod nogami (!!!)

Wlamanie plus szczury - niezly pretekst do przeprowadzki.

A dwa dni pozniej snilam, ze jade z autobusem z dzieckiem w wozku (chyba wlasnym - dzieckiem i wozkiem). Wsiada Zla Cyganka, chce porwac dziecko. Podchodze spokojnie, wsadzam dziecko z powrotem do wozka. Budze sie. Pierwsze napotkane osoby po wyjsciu z mieszkania - romskie dziecko z mama.


Wczoraj wieczorem poklocilam sie z sasiadem (nazywanym wczesniej Aniolem Wybawicielem) na temat praw czlowieka (wydalo sie, ze robie staz w Amnesty... nie moglam sie wiecznie ukrywac...). Stanelo ma tym, ze mam za duzo czasu na myslenie o duperelach. Ze moja praca to BULLSHIT. Wlasnie zadzwonil i zapytal, czy sie nadal gniewam.



Rano podczas sniadania poznalam Alego (ktory mnie obslugiwal) - absolwenta historii, pracujacego w Simit Sarayı. Mial chyba zamiar pocwiczyc angielski, ale pech chcial, ze spieszylam sie do pracy. Pech chcial tez, ze w ogole nie mowil po angielsku. Miejmy nadzieje, ze lepiej zna sie na historii. Moze uda mu sie zmienic prace.


Panie na zdjeciu - z mojej ukochanej uliczki pelnej instrumentow.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Widziec Szczura - przykrości ze strony sąsiadów ... a nie mowila Margot....??????

Cyganka- Zmiana miejca zamieszkania lub zmiana partnera (a to ciekawe ktore....)

cok mutlu agatka pisze...

no ze szczurem to mialas racje, poklony dla Witch Margot...!

no przeprowadzam sie w marcu wlasnie.. skad ten Sennik wzielas? :-P